Od 30 lat wspierają litewską niepodległość. Jubileusz pisma

Wileńskie pismo "Znad Wilii", jedno z pierwszych prywatnych wydawnictw w byłym Związku Radzieckim, obchodzi 30-lecie. Ideą jego powstania było pokazanie, że Polacy na Litwie popierają niepodległość kraju i chcą budować mosty między Polakami i Litwinami.


Przed 30 laty chcieliśmy pokazać na Litwie, ale też w Polsce i na świecie, że Polacy tu mieszkający popierają niepodległość litewską i na bazie tej niepodległości chcą budować swoją przyszłość” - powiedział redaktor naczelny "Znad Wilii" Romuald Mieczkowski. W sobotę w Domu Spotkań z Historią w Warszawie odbyło się spotkanie z okazji jubileuszu pisma.

 

Początkowo dwutygodnik "Znad Wilii" miał charakter polityczny, słowem i czynem pokazywał, że odradzająca się Litwa może liczyć na Polaków. Od 2000 roku jest to już kwartalnik społeczno-kulturalny formatu dawnej paryskiej „Kultury”, 160 stron bogato ilustrowanych i ciągle redagowanych przez Mieczkowskiego.

 

Piszemy z myślą o ludziach wykształconych, którzy nie tylko zadają pytania, ale też szukają odpowiedzi” - mówi redaktor. Podkreśla, że „od 30 lat zadaniem pisma jest też budowanie zrozumienia pomiędzy Polakami i Litwinami oraz pogłębianie relacji między naszymi narodami”.

Od początku pismo miało poparcie takich autorytetów, jak Zbigniew Brzeziński, Jerzy Giedroyc, Jan Nowak-Jeziorański. Jego autorami byli m.in. znany litewski poeta, eseista Tomas Venclova, filozof Arvydas Juozaitis, eseista i scenarzysta Pranas Morkus.

 

Tytuł "Znad Wilii", który pochodzi od rzeki płynącej przez Wilno, według Mieczkowskiego - jego autora - „miał wskazywać na naszą geografię i miał być skromy”. „Przed 30 laty nie spodziewałem się jednak, że nazwa ta będzie tak żywotna” - mówi.

 

Kilka lat po ukazaniu się pierwszego numeru "Znad Wilii" w Wilnie powstała Polska Galeria Artystyczna "Znad Wilii", założono polską rozgłośnię radiową Znad Wilii, od 26 lat w Wilnie organizowane są międzynarodowe spotkania poetyckie „Maj nad Wilią”. Na bazie gazety zrodziło się Studio Dokumentalistyki Filmowej, jest też biblioteka i wydawnictwo.

 

Mieczkowski z satysfakcją przyznaje, że „nazwa Znad Wilii jest dzisiaj rozpoznawalna w kraju i za granicą”. Podkreśla, że „wszystkie podmioty noszące ją mają wspólną cechę – swoją polskość postrzegają w kontekście otwarcia się na Litwinów, przedstawicieli innych narodowości”. „Bliskie są nam wartości Wielkiego Księstwa Litewskiego” - zaznacza Mieczkowski.

 

Pierwszy numer "Znad Wilii" ukazał się w grudniu 1989 roku. Inicjatorem wydawania nowej polskojęzycznej gazety w Wilnie był adwokat Czesław Okińczyc, sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy z 1990 roku.

 

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)/Fot. Pixabay.com


14-12-2019 admin   Wilno media Polonia

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis