Pornografia może prowadzić do dysfunkcji seksualnych. Są propozycje rozwiązań

Dostęp dzieci do pornografii to narastający problem. Potrzebne są skuteczne narzędzia do ochrony dzieci przed takimi treściami. Stowarzyszenie Twoja Sprawa przedstawiło kilka dni temu projekt rozwiązań, a premier Mateusz Morawiecki poruszy tę sprawę w poniedziałek na spotkaniu z Radą Rodziny.


Zdaniem przewodniczącej Rady Doroty Bojemskiej to odpowiedni moment na dyskusję o konkretnych rozwiązaniach, pomimo tego, że w polskim systemie prawnym istnieją regulacje dotyczące ochrony dzieci zawarte zarówno w Konstytucji, jak i Kodeksie karnym. Jej zdaniem należy zastanowić się nad nowymi narzędziami, ale równocześnie zwiększać świadomość społeczną i edukować dorosłych.

 

Konkretne rozwiązania mające skutecznie chronić dzieci przed pornografią w mijającym tygodniu przedstawiło Stowarzyszenie Twoja Sprawa.

 

Część założeń projektu opiera się na postulatach wyrażonych m.in. w nowej dyrektywie o audiowizualnych usługach medialnych, którą Polska będzie musiała implementować do września 2020 r. Chodzi przede wszystkim o nałożenie na dostawców pornografii obowiązku wdrożenia skutecznych narzędzi weryfikacji wieku przy uwzględnieniu takich wartości, jak wolność gospodarcza, prawo do prywatności czy swoboda wypowiedzi.

 

Projekt zawiera również definicję tzw. kwalifikowanych treści pornograficznych, ustanawia instytucję współregulatora, w którego ramach mają być reprezentowane różne organizacje chroniące dzieci, organizacje przedsiębiorców i podmioty zajmujące się ochroną prawa do prywatności. Rolą współregulatora byłoby m.in. wskazywanie, które podmioty naruszają przepisy i wnioskowanie o podjęcie działań przez odpowiedni organ regulacyjny.

 

Eksperci podkreślają, że pornografia może mieć bardzo negatywny wpływ na dzieci i młodzież - prowadzić nie tylko do uzależnienia, ale także do dysfunkcji seksualnych.

 

Stowarzyszenie, powołując się na badania Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej przeprowadzone na grupie ponad 10 tys. uczniów w wieku od 14 do 16 lat, wskazuje, że 10,2 proc. chłopców ogląda pornografię od 3 do 5 razy w miesiącu. Prawie 10 proc. robi to od 6 do 10 razy w miesiącu. Natomiast niemal 11 proc. od 11 do 30 razy w miesiącu, a co najmniej raz dziennie ogląda ją 11,3 proc. chłopców. Pornografię oglądają także dziewczynki, ale rzadziej.

 

 

/PAP/Fot. Pixabay.com


Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis