Kiedy powstał Trybunał i co dotąd robił?

Kilka komentarzy znalezionych w sieci...

 

Czy jest w Polsce ktoś, kto byłby w stanie uwierzyć, że osobnicy w rodzaju Kiszczaka i Jaruzelskiego powołali TK, gdyż leżała im na sercu troska o zgodność ustaw z konstytucją?


Przypomnijmy, że prace nad trybunałem zaczęły się w 1982 roku (jeszcze stały czołgi na skrzyżowaniach ulic), a ostatecznie powołano to narzędzie w 1985 roku. Genezy wydarzeń, które doprowadziły do powstawania różnych „instytucji stojących na straży demokracji” należy szukać w 1975 roku. Wówczas zakończono w Helsinkach tzw. Konferencję Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (KBWE) i przyjęto dokument zwany Wielką Kartą Pokoju. Najbardziej doniosłym medialnie skutkiem było rozbrojenie, w tle pozostawiono sprawy demokratyzacji. Mało ludzi wie, że całe to teatrum napompowane do niebotycznych rozmiarów zaistniało z inspiracji KGB, a najważniejszym „odcinkiem” był tzw. „trzeci koszyk” poświęcony prawom człowieka. Dlaczego służbom sowieckim tak bardzo zależało na prawach człowieka?Był to element układanki – dzięki „prawom człowieka” możliwe stało się zaistnienie „dopozycji demokratycznej” i dysydentów. Ci zaś byli niezbędni w dziele „pierestrojki”, czyli odrzucenia niewydolnej gospodarki planowej, powstania „kapitalizmu nomenklaturowego” i „demokratyzacji”.W latach 80 – tych powstało w Polsce szereg instytucji mających wspomagać przyszłą „demokrację” nomenklaturową. W 1982 r. powołano CBOS (aby wsłuchiwać się w opinie ludu), później Trybunał Konstytucyjny i Rzecznika Praw Obywatelskich. Także w ramach „demokratyzacji” wprowadzono (1988) moratorium na wykonywanie kary śmierci (tak na wszelki wypadek, gdyby z tą demokratyzacją coś poszło nie tak i zaczęto rozliczać zbrodnie komunistyczne). W zamyśle komunistycznych twórców instytucje te, z odpowiednią obsadą kadrową, miały być swoistym bezpiecznikiem przed nieprzewidywalnością demokracji.Nie wątpię, że w TK są dobrzy fachowcy (także „resortowe dzieci”), że robili też czasem dobrą robotę korygując legislacyjne knoty, ale wiele razy zostali użyci zgodnie z intencją twórców stanu wojennego. Generalnie – blokowali lustracje i dekomunizację („w trosce o prawa człowieka”). Znaną sprawą było zablokowanie próby „otwarcia” zawodów prawniczych. Inną było „uwalenie” śledztwa w sprawie nielegalnej inwigilacji prawicy (za rządów Suchockiej). Dzięki TK praktycznie okazało się niemożliwe usunięcie sędziów „przypalonych” na kłamstwie lustracyjnym, ponieważ zakwestionowano automatyczne uchylanie immunitetu. Procedura uchylenia immunitetu „niezawisłemu sędziemu”zaś, faktycznie nie wchodzi w grę z powodu silnej solidarności korporacyjnej w zawodach prawniczych. Wystarczy przypomnieć Milewskiego – sędziego „na telefon”, którego karnie „zesłano” do Białegostoku, gdzie dalej zajmuje się orzekaniem…Dlatego z trudem można uwierzyć w dogmat „apolityczności” i „ponadpartyjności” trybunału. Także rodowody zasiadających tam sędziów wskazują, że mają oni „serce po lewej (wschodniej?) stronie”.Nauki prawne stoją obecnie na tak wysokim poziomie, że można udowodnić praktycznie wszystko. Nie dziwią zatem kompletnie przeciwstawne opinie najwybitniejszych fachowców – konstytucjonalistów. Czekają nas jeszcze długie przepychanki z „obrońcami” demokracji a la Jaruzelski. Polecam filmik (4′) o Trybunale Konstytucyjnym i krótkiej historii „obrońców demokracji” od XVIII wieku.


Autor: Jacek Bezeg


Źródło: Wyszperane.info


https://youtu.be/zXYOLKjqYc0


Źródło: http://niepoprawni.pl


10-03-2016 admin

Komentarze

  • A ten sedzia Krzyze tez byl przypalony?

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis