Zbieraczy dole i niedole

„Zbieracz” – tak się dziś fachowo określa kolekcjonerów: najczęściej książek, nagrań dźwiękowych, pocztowych znaczków, choć zbiera się też dużo więcej innych rzeczy. Gromadzi się je, aby  mieć blisko siebie, oglądać i prezentować innym zbieraczom , chwalić się uzyskanymi rzadkościami.


Z reguły wybiera się jakąś specjalność zbierania i dąży do osiągnięcia w tym kierunku najwyższych sukcesów. Kosztuje to wiele trudu i wysiłku oraz powoduje ponoszenie kosztów, często wysokich.

    Moją drugą pasją ( obok książek) było zbieranie płyt, a następnie kaset magnetofonowych, z cennymi nagraniami utworów muzycznych, a szczególnie prezentacji wokalnych, jak również interpretacji sławnych wykonawców.    

   Zanim  nastała wolność podróży zagranicznych, odwiedzałem ośrodki kultury węgierskiej, czechosłowackiej i niemieckiej (NRD) w Warszawie, gdzie sprzedawano płyty z tych krajów. W późniejszych latach -  wspaniały,  dwukondygnacyjny sklep we Frankfurcie nad Menem i wiele innych podobnych placówek w Austrii czy Szwajcarii. Długo szukałem nagrań świetnego tenora, Miguela Flety; w końcu znalazłem ich komplet w małym sklepiku na bocznej uliczce w Wiedniu – ach, co to była za radość! Płyty i kasety sprzedawano też na stoiskach ulicznych  - można tam było znaleźć prawdziwe skarby.         

    Takich, jak ja zbieraczy, było więcej. Wymienialiśmy między sobą wiadomości, chwalili się cennymi nabytkami. Ale lata mijały, sklepy z nagraniami zniknęły. Moje zbiory wzbogaciły muzyczne oddziały wielkich bibliotek naukowych – na szczęście zgodzono się dary przyjąć...

                                                        Zbigniew Żmigrodzki

 

 


13-05-2018 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis