Wasze rządy, nasze struktury

Pod tym hasłem odchodziła w 2015 roku od zmonopolizowanej władzy „Platforma Obywatelska”, partia fałszywych liberałów, w istocie lewicujących libertynów. Z „Peeselem”, w rzeczywistości z utworzonym kiedyś przez PZPR „Zeteselem”, który bezprawnie przywłaszczył sobie nazwę zasłużonego stronnictwa Witosa i Mikołajczyka.

 


W ciągu kilkuletnich rządów i przez osławione poprzednie wybory samorządowe i w ich wyniku opanowane sejmiki wojewódzkie, zagarnięto stanowiska marszałków i prezydentów miast. Powstały koalicje PO-SLD-„PSL” zagarnięto wsie i mniejsze miasta. Jako podstawę ciągłego władania przygotowano organy wymiaru sprawiedliwości, wojsko, urzędy, szkoły wyższe, obsadzone „swoimi ludźmi”. Ustanowiono „odpowiednią” reprezentację w Unii Europejskiej, gotową w razie porażki wyborczej do pełnienia roli nowej Targowicy.

Przychodząc do rządów, „Prawo i Sprawiedliwość” natrafiło na mury wrogości i oporu. Przeszkadzano na każdym kroku, organizowano burdy w Sejmie i na ulicach, podburzano w UE i w obcych państwach przeciwko Polsce; szerzono oszczerstwa, kłamstwa i kalumnie.

W tej plugawej kampanii dużo znaczyły środki publicznego przekazu, pozostające w rękach lewicowych i sprzedajnych dziennikarzy. Walczą dziś nie tylko z rządem, ale i z religią oraz z moralnością chrześcijańską. Niestety, przywództwo polskiej hierarchii nie zajęło w tej kwestii zdecydowanego stanowiska.

Sprawdza się opinia, że bez likwidacji starych struktur nie udaje się przeprowadzić korzystnych zmian. Stare bukłaki nie pasują do nowego wina. One się mocno trzymają, a wino się rozlewa.

Zbigniew Żmigrodzki

 


24-07-2018 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis