Ucieczka w „prywatność”

 

Mimo mnożących się wezwań do wzajemnej miłości, życzliwości i bliskiej komunikacji między ludźmi, stają się oni coraz bardziej od siebie dalecy, obcy, zamknięci w sobie. Najbardziej cierpią rodzice, których miłe dzieci zmieniają się w skryte wyrostki, utrzymujące w stosunku do nich niechętny, zimny, a czasem nawet wrogi dystans.

 


 

Zachowują milczenie w sprawach swojego postępowania powołując się na prawo do „prywatności”, nie opowiadają się

wychodząc z domu o różnych porach i wracając póżno albo nad ranem, opryskliwie traktują bliskie otoczenie.

Skutki bywają fatalne: zaniedbania w nauce, złe towarzystwo, gorszące obyczaje, wpadanie w kryminalne powikłania.

Wszystko to rzutuje niekiedy na całe dalsze życie, a tymczasem kontakt

z otoczeniem rodzinnym mógłby ustrzec przed niejednym błędnym krokiem.

Niestety, dzisiejsze uwarunkowania środowiskowe, klimat i naciski w życiu

społecznym , media i charakter rozrywki kształtują osobową edukację, produkującą egoistycznych, zimnych sobków, którzy oczekują tylko wszechstronnych korzyści i przywilejów. Gdy sobie zaszkodzą, mają wielkie pretensje do całego świata, tylko nie do samych siebie.

Zbigniew Żmigrodzki

 


03-07-2019 admin

Komentarze

  • Pamietam,ze kiedys opowiedzialam dziewczynce z dalszej rodziny dluga fajna, wymyslona na miejscu bajke o ucieczce na Marsa malego chlopca i co tam sie dalej z nim dzialo. W koncu po wielu przygodach powrocil na Ziemie.Dziewczynka miala opiekunke w wieku 75 lat, bardzo nieprzyjemna, dobra do osob starszych,ale nie do dziecka. Byla zreszta transferowana po jakiejs pacjentce do opieki na tydzien nad ta dziewczynka, ktora sie jej bala po prostu. Ja tam bylam 3 dni i mala naprawde odetchnela. Rano przyniosla mi kilkanascie rysunkow-jak komiks-przedstawiajacych przygody tego chlopczyka z bajki. Rano od razu wziela sie za rysowanie. Bylam zaskoczona ,co to znaczy prawdziwa zyczliwosc i opieka, danie czegos z siebie dziecku, bajka byla dluga....Zalatwilam tez dla niej inna opiekunke, mloda sympatyczna studentke.TYlko tyle,a dziecko sie tak niesamowicie zrewanzowalo :)
  • To tez wina starszych. Konsumpcjonizm nade wszystko, harowanie, brak czasu,zeby przysiasc sie, porozmawiac: Jak ci idzie, z czym masz klopoty, w czym mozna ci pomoc?A poza tym zly przyklad: wymagania, a sami? Klotliwi, wylewaja pomyje na innych w zaciszu domowym, plotkuja, moze i gorzej? Mlody czlowiek na to patrzy i lekcewazy potem wysokie wymagania rodziciela, ktory sam pokazuje nie najwyzsze loty moralne, choc od dziecka wymaga , by bylo idealem.Pozdrawiam/ Ladna winieta

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis