Po 70 latach, na przekór komunistom, pożegnaliśmy narodowych bohaterów!

„Pogrzeb Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka” przywraca godność nie im, bo oni nigdy jej nie utracili, lecz państwu polskiemu, które przez lata, nawet po 1989 r. nie potrafiło uhonorować swoich bohaterów” — mówił prezydent Andrzej Duda podczas Mszy św. pogrzebowej „Inki” i „Zagończyka”. 


To była niezwykle piękna, podniosła patriotyczna uroczystość. Nie był to smutny dzień mimo, że uczestniczyliśmy w pogrzebie. To był dzień dumy i chwały dla Polski, która po 70 latach, w tym 27 latach wolności, potrafiła uczcić bohaterów, którzy umierali z rąk komunistów ze słowami na ustach: „Niech żyje Polska!”. 

 

Długo czekałaś „Inko” na ten dzień! Długo czekałeś nań Panie pułkowniku „Zagończyku”! Długo czekałaś, Polsko! Stanowczo za długo! -  mówił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź.

 

Każdy, kto uczestniczył w tych uroczystościach pogrzebowych, a także łączył się w niedzielę z Gdańskiem dzięki transmisjom telewizyjnym i radiowym, nie krył wzruszenia.

 

To wzruszenie widać było również na twarzy prof. Krzysztofa Szwagrzyka, obecnego wiceprezesa IPN, który przez lata z zespołem dzielnych, młodych wolontariuszy nieugięcie i konsekwentnie podczas prac ekshumacyjnych i archeologicznych poszukiwał szczątków naszych bohaterów. To właśnie jemu należą się wielkie podziękowania za to, że możemy być świadkami historii, która dzieje się na naszych oczach. 

 

28 sierpnia 2016 roku, podobnie, jak dzień pogrzebu Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”
(24 kwietnia 2016), dowódcy 5 Wileńskiej Brygady AK, do której należała zarówno Danuta Siedzikówna „Inka”, jak i Feliks Selmanowicz ps. „Zagończyk”, przechodzą do historii Polski jako dni wielkiej dumy naszego narodu. 

 

Na przekór komunistom, którzy chcieli wymazać z naszej pamięci Żołnierzy Niezłomnych, Polska i jej młode pokolenie manifestuje swoją wdzięczność za tych bohaterów. Za to, że dzisiaj, dzięki ich męczeństwie i ofierze życia,  żyjemy w wolnej Polsce. Cześć i chwała bohaterom!

 

mk

 

 

fot. Andrzej Hrechorowicz / KPRP


29-08-2016 admin

Komentarze

  • Wspanialy tekst.Piekna uroczystosc, jednak warto pamietac i zawsze prxypominac, kto ja, "Inke" odnalazl i przywrocil do istnienia w zbiorowej pamieci Polakow.To dr.Piotr Szubarczyk z Biura Edukacji Narodowej gdanskiego IPN,kilkanascie lat temu odnalazl jej slady w archiwach bezpieki UB i ktory potem za rzadow PO zostal pozbawiony stanowiska Kierownika Biura Edukacji N w IPN a potem zwolniony z pracy. PRZEZ dwa lata i miesiac walczyl przed Sadem Pracy, sam pozostajac bez zajecia.W koncu przywrocono go do IPN.Pracuje w o/ gdanskim w Biurze Edukacji Narodowej.Mozna znalezc do niego kontakt na str ipn.gov.pl. Nie tylko "Nasza Polska" byla szykanowana, okazuje sie, ze odkrywca Inki tez swoje przeszedl.Znalazlam w google : polonia w Essen w. Obronie Piotra Szubarczyka.Wpiszcie to w google.Ciekawe! Ps.Pisze z tel.i rozskakal mi sie kursor.Dalsza czesc nieaktualna.Nie moge jej skasowac.Pozdrawiam.Czy redakcja prowadzi dzialalnosc i mozna na ten tel dzwonic?











    obronie dr Piotra Szubarczyka. Po episaniu


    pamieci Polakow.T dr

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis