Pielgrzymki akademickie

W maju 1938 roku aleja NMP i jasnogórskie wzgórze w Częstochowie  

wypełniły się idącymi z dworca kolejowego tłumami młodzieży studenckiej,   

w różnorodnych czapkach, „deklach” korporacji, z pocztami sztandarowymi 

z wielu stron kraju, w dużej mierze z Wilna i ze Lwowa. Te pielgrzymki odbywały się od dawna, ale w takiej formie  - studentów i profesorów –zorganizował je bł. ks. Edward Detkens, rektor kościoła św. Anny w Warszawie, w 1936 r., łącząc z uroczystym ślubowaniem. 


    Zgładzony w Dachau przez Niemców, jest dziś młodzieży akademickiej i tych pielgrzymek patronem. Tę w 1938 r., największą przed wojną, organizowała

głównie Politechnika Warszawska, a z jej ramienia członek Iuventus Christiana,       

student Stefan Gniazdowski, po wojnie inżynier, dyrektor Biblioteki Politechniki Warszawskiej w latach 1958 – 71, którego poznałem, gdy Częstochowę odwiedził. 

      Obecna, podobno 82. pielgrzymka,  była w  mieście niewidoczna, a tylko  

kilkanaścioro jej uczestników nosiło, zresztą nowiutkie, czapki studenckie 

(przygotowane specjalnie na te uroczystości?). Podobno przybyło ponad dwa tysiące uczestników, ale na Jasnej Górze aż takiej liczby nie było widać, profesorów pojawiło się niewielu.

      Gniazdowski już nie żyje – może dobrze, bo zamartwiłby się na śmierć, nie mówiąc już o ks. Detkensie, który musi z przykrością patrzeć na te czasy z nieba.   

                                                                   

Zbigniew Żmigrodzki                 

 

fot. Wikipedia.pl


21-05-2018 admin

Komentarze

  • Udokomuny nie można przywrócić do rządzenia, bo zmarnotrawiłaby i rozkradła resztę społecznego majątku. Narodowcy też się nie nadają, bo skłóceni między sobą, a zetesele (fałszywe PSL) służyli wiernie komunie i są tak łapczywi, że do jakiejkolwiek koalicji nie pasują. Trzeba więc trzymać się PiS-u, choćby nie wiem co.
  • Pretensji i zarzutów pod adresem PiS jest coraz wicej, ale czy jest,jakaś alternatywa? Tylko czerwony albo rózowy - jedni i drudzy oszuści i złodzieje. Jedni zaprzedani ruskim, drudzy szwabom.

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis