Dyktatura unijna

Do wstąpienia w szeregi państw – członków Unii Europejskiej

namawiał nas Ojciec Święty, a za Nim i hierarchowie Polskiego Kościoła. 

Czy spodziewano się wówczas, czym się ta „Unia” stanie? Wiedziało już wtedy z pewnością nasze krajowe, ukryte i jawne lewactwo, licząc na uruchomienie    w nowej postaci podobnego mechanizmu przymusu, jakim dla krajów Europy Wschodniej była Rosja Sowiecka.


Czy jednak ktokolwiek przewidywał, że tym nowym urządzeniem kierować będą Niemcy? A tak się niewątpliwie stało i tak właśnie dzisiaj jest. Rolę dyrygenta pełni w tym osobliwym, nierównym związku, niemiecka kanclerz Angela Merkel, była czołowa działaczka  komunistycznego ruchu młodzieżowego NRD.

    W Unii Europejskiej królują wojujący ateiści, laicyzatorzy, zajadli lewacy. Jej rząd, tzw. Komisja Europejska, to wypełniony nimi organ wykonawczy tej instytucji – wszelkie jej inne instancje  mają podobny charakter. Trybunał  

sprawiedliwości UE to też podobny organ. Nieliczni przyzwoici deputowani,

broniący interesu swojego państwa i narodu w zdominowanym przez funkcjonariuszy politycznej poprawności parlamencie, robią wrażenie tonących, którzy usiłują utrzymać głowy na powierzchni wrogich fal. 

   Polska, po utracie władzy hołubionych przez Unię lewicowych liberałów, stała się przedmiotem zorganizowanych napaści, inicjowanych przez polskich europosłów z „Platformy”, a wspieranych przez ich przywódcę, którego pani Merkel wprowadziła na stanowisko przewodniczącego       

Rady Europy. Co tylko nasz obecny rząd w ramach naprawy państwa podejmuje, spotyka się z agresywnymi atakami ze strony Unii, które podsycają platformiani europosłowie. Codzienna praktyka Unii polega na dyktowaniu projektowanych przez jej urzędników nakazów, zakazów i ograniczeń    

- kontrowersyjnych, kłopotliwych, a często bez sensu. Wyszliśmy spod sowieckiej dyktatury, mamy drugą – pod innym zarządem. Unia grozi, nakłada kary, utrudnia, szkodzi. Co prawda, daje jakieś pieniądze, ale inne - jako składki - zabiera. Czy mniejsze? Tego nie wiadomo...

 Zbigniew Żmigrodzki

 


04-11-2017 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis