Ciche bohaterki

Teresa Skawińska i Zofia Jaroń, dzielne inicjatorki i organizatorki duszpasterstwa akademickiego w Krakowie w latach 1949 – 1950, w okresie „czarnej nocy komunizmu”, moje koleżanki ze studiów polonistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uzyskawszy zgodę kardynała Sapiehy w trakcie audiencji, doprowadziły do wyznaczenia kapelana, ks. Józefa Sykulskiego i wspomagających go księży - Jana Pietraszki ( podczas wojny czynnego w konspiracji, późniejszego biskupa) i Władysława Sadowskiego, dawnego żołnierza spod Narwiku.

 


Pierwszym ośrodkiem duszpasterstwa był akademicki kościół Św. Anny. Skawińska i Jaroniówna odbywały w przyległym budynku parafii codzienne dyżury. Wkrótce ukształtował się też drugi ośrodek – przy kościele Św. Floriana, blisko Politechniki Krakowskiej – tu opiekę sprawował ówczesny wikariusz, ks. Karol Wojtyła. W 1949 r., gdy zakazano wszystkich organizacji religijnych, do duszpasterstwa napłynęli ich dotychczasowi członkowie i sympatycy. Z Sodalicji Mariańskiej Akademików - Józef Skarbek, Władysław Żur i piszący te słowa,z kręgu Iuventus Christiana - Maria Władyczanka, Anna Krzysztofowicz, Teresa Karwicka, Maria Malec. W dożywającym ostatnich dni Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży przy ulicy Smoleńsk powielano religijne teksty: ks.Pietraszki „Rozważania o Mszy Świętej”, ks.Wojtyły „Rozważania o istocie człowieka”. Przy kościele Św. Floriana działali – Teresa Skawińska, Jerzy Ciesielski, Danuta Ciesielska i Jacek Fedorowicz. Powstał chór , który prowadził student WSM Joachim Gudel, wirtuoz organów; organizowano rekolekcje, a w czasie wakacji rekolekcje „zamknięte” – dla studentek u Benedyktynek w Staniątkach, dla studentów – na Bielanach u Kamedułów i u Benedyktynów w Tyńcu. Niedzielne Msze św. były okazją do kontaktów. Spotykano się w lokalach parafialnych, w mieszkaniach księży i rodzin studentów. Duszpasterstwo przetrwało i działa aktywnie do dziś. Odchodzili tylko duszpasterze i studenci z kolejnych roczników. Moje uczestnictwo skończyło się z 1952 rokiem . Obowiązkowe przydziały pracy po studiach powodowały dla większej części z nas pożegnanie Krakowa i duszpasterskich ośrodków. Teresa Skawińska poświęciła tamtym czasom książkę „On rozda miłość”, wydaną w Paryżu w 1997 roku. Znalazły się w niej teksty wymienionych rozważań i wspomnienia z tamtych czasów.

 

Zbigniew Żmigrodzki

 

 


26-08-2018 admin

Komentarze

  • Wtedy ludzie wierzacy byli naprawde blisko Kosciola i siebie nawzajem: przyjaznie na cale zycie.Mozna sobie wyobrazic, jak mocne to byly wiezi.Teraz Zly przenika w rozne srodowiska i lamie ludzi, niestety, sami wchodza z nim w konszachty po kolei oddajac mu kawalek po kawalku zatraconej duszy
  • Trzeba jeszcze dodać książkę Marii Władyczanki "Dziękuję Ci Boże, że jestem: wspomnienia o Jerzym Ciesielskim".

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis