Zagórski: na wschodzie mamy trochę inny, lepszy typ pracownika

Kierujemy uwagę firm chcących inwestować w Polsce w centra badawczo-rozwojowe w stronę miast na wschodzie naszego kraju - powiedział w sobotę w Toruniu minister cyfryzacji Marek Zagórski. Dodał, że są tam m.in. niezwykle kompetentni inżynierowie.


Zagórski uczestniczył w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w konferencji "Przedsiębiorczość w Polsce - Nowe Perspektywy Rozwoju". Brali w niej udział także m.in. wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin oraz minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

 

"Rozmawiając z firmami, które szczęśliwie chcą inwestować w centra badawczo-rozwojowe w Polsce, mówimy im i myślę, że może to potwierdzić minister Emilewicz, żeby nie skupiali się tylko na Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Podpowiadamy, żeby patrzyli na Polskę wschodnią, na inne ośrodki, gdzie także mamy doskonałe uczelnie, ale jednocześnie mamy trochę inny typ pracownika, lepszego z punktu widzenia pracodawcy" - podkreślił Zagórski odpowiadając na pytanie o możliwość skierowania uwagi przedstawicieli dużych koncernów z branży informatycznej na Lublin.

 

Podał przykład Białegostoku, gdzie w jego ocenie są doskonali i kompetentni inżynierowie, którzy jednocześnie nie są tak zmanierowani jak w dużych ośrodkach, jeżeli chodzi o tempo zmian w karierze zawodowej.

 

"Można tam uzyskać bardzo kompetentnego, ale jednocześnie, co dziś niezwykle ważne, przywiązanego pracownika" - dodał Zagórski.

 

 

PAP/Fot. PAP/Tytus Żmijewski


14-12-2019 admin   Marek Zagórski Toruń

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis