Paderewski w Poznaniu. Tak jak w 1918

Tłumy poznaniaków uczestniczyły w czwartek w inscenizacji przyjazdu Ignacego Jana Paderewskiego do Poznania. Podobnie jak 101 lat temu polityk i kompozytor przyjechał do miasta pociągiem i przemówił do zebranych; przed wiekiem, dzień po jego przybyciu, rozpoczęło się powstanie wielkopolskie.


Inscenizacja przyjazdu Paderewskiego organizowana jest od ponad 30 lat. Jest inicjatywą Poznańskiego Chóru Nauczycieli im. Ignacego Jana Paderewskiego.

 

W tym roku w rolę męża stanu wcielił się poznański aktor Andrzej Lajborek. Po wjeździe na stację składu prowadzonego przez parowóz rozległy się okrzyki: Niech żyje Polska! Wiwat Paderewski! Fetowany gość przemówił do zebranych. Potem zgromadzeni śpiewali wspólnie pieśni patriotyczne.

 

Lajborek powiedział PAP, że Ignacy Jan Paderewski to "ulubiona historyczna postać Polaków, jeszcze niezjedzona przez zgrupowania z lewa i z prawa".

 

"To postać dobrze się kojarząca, wyjątkowa. Przemawiając w Poznaniu Paderewski musiał lawirować – przyjechał przecież do obcego państwa. To, co mówił musiało być dyplomatyczne, ale i na tyle silne, aby wywołać oczekiwane odruchy – i on to zrobił" – powiedział aktor.

 

"Od dawna nie ma na świecie takich mężów stanu jak Ignacy Jan Paderewski, ludzi o takiej sile oddziaływania i takiej świadomości tego co mówią i jak mówią" – dodał.

 

 

Rafał Pogrzebny (PAP)

Fot. PAP/Marek Zakrzewski


Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis