Środa, Luty 22, 2012
   
Rozmiar czcionki

Szukaj w Naszej Polsce

Pozorne oszczędności w sądownictwie

Z adwokatem Piotrem Dewińskim  rozmawia Magdalena Kowalewska

- Czy prokuratura wojskowa powinna zostać zlikwidowana? Wiele osób twierdzi, że to “państwo w państwie”.

- Zajmuję dosyć kompromisowe stanowisko w tej sprawie. O ile trzeba zmienić  prokuraturę wojskową, o tyle w mojej ocenie wydziały  ds. przestępczości zorganizowanej powinny pozostać ze względu na wagę śledztw,  m.in. dotyczących korupcji, które prowadzą. Minister sprawiedliwości twierdzi, że likwidacja prokuratury wojskowej przyniesie wiele oszczędności, jednak musimy mieć na uwadze to, aby wszelka reorganizacja nie była wylaniem dziecka z kąpielą. Prokuraturę wojskową  należy w pewien sposób zmienić, ale pamiętajmy, że jeśli chodzi o śledczych ds. przestępczości zorganizowanej, w tej dziedzinie prawa nigdy nie będzie za dużo osób kompetentnych i fachowców, których naprawdę brakuje. Jeśli dojdzie do likwidacji prokuratury wojskowej,  byłbym za zachowaniem chociażby odrębnej struktury wydziałów ds. przestępczości zorganizowanej. Należy również zauważyć, że pomysł włączenia wojskowych prokuratur i sądów do powszechnych niekoniecznie może być dobrym pomysłem z uwagi na to, że spotykamy się z bardzo zróżnicowanym funkcjonowaniem powszechnych sądów i prokuratur, których praca i organizacja często budzi  bardzo wiele zastrzeżeń.

- Od 1 lipca ma zostać zlikwidowana jedna trzecia sądów rejonowych na rzecz wzmocnienia wydziałów zamiejscowych – cywilnych i karnych. Zgadza się Pan z tym rozporządzeniem Ministerstwa Sprawiedliwości?

- Likwidacja najmniejszych sądów rejonowych jest pozorną oszczędnością. Bezdyskusyjnie, sądy te powinny być blisko obywatela. Badania dowodzą, że jeśli będą znajdowały się w dalekiej odległości od mieszkańców, większość osób będzie miała po prostu do nich ograniczony dostęp i zrezygnuje z korzystania z sądownictwa. Sądy - tak jak urzędy -  powinny służyć pomocą swoim obywatelom. Oczywiście, warto zastanowić się nad nowelizacją ustawy o sądach powszechnych i pewną zmianą ich organizacji, ale nie oznacza to, że należy od razu likwidować sądy rejonowe! Ta reforma  ma być podjęta z uwagi na niską liczbę prowadzonych spraw w małych sądach, jednak należy poszukać innych rozwiązań tego problemu, bowiem w ten sposób odbiera się obywatelom  konstytucyjne prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.  Małe sądy, które prowadzą niewiele spraw, często działają w bardziej  zorganizowany i skuteczny sposób niż duże sądy. Niewątpliwie sensownym rozwiązaniem jest dzielenie większych sądów na te mniejsze, ale całkowita likwidacja najmniejszych sądów  jest nieuzasadnionym działaniem.

- Na posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości minister Gowin zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby radcy prawni mogli bronić oskarżonych w sprawach karnych. Co sądzi Pan na ten temat z perspektywy doświadczonego adwokata?

- Uważam, że radcy prawni nie powinni występować jako obrońcy podejrzanych, oskarżonych i skazanych, bo nic im nie ujmując, w przeważającej mierze ich wiedza z dziedziny prawa karnego jest mocno niedoskonała.

- Jak Pan ocenia relacje pomiędzy prokuratem generalnym  Andrzejem Seremetem a szefem Naczelnej Prokuratury Wojskowej gen. Krzysztofem Parulskim, które w ostatnim czasie wydają się nie najlepsze?

- Wszelkie antagonizmy pomiędzy dwoma prokuratorami, z których jeden z nich jest szefem drugiego, nie powinny być upubliczniane, ponieważ na tym cierpi autorytet państwa. Generał Parulski jest pierwszym zastępcą prokuratora generalnego. Trzeba zauważyć, że wszelkie spory dla społeczeństwa są niezrozumiałe, natomiast dla samego państwa są szkodliwe. A widać gołym okiem, że istnieje jakiś konflikt pomiędzy nimi.

- Czy prokurator generalny dobrze postąpił, kierując wniosek do prokuratury apelacyjnej w celu sprawdzenia wszelkich nieprawidłowości prokuratury wojskowej,  która zażądała od operatorów sieci komórkowych billingów dziennikarzy i treści SMS-ów?

- W mojej ocenie wydawanie wszelkiej ekspertyzy przez prokuraturę apelacyjną w sprawie pozyskiwania billingów dziennikarzy i treści wiadomości tekstowych przed rozpoznaniem zażaleń dziennikarzy przez sąd jest nieprawidłowe. Zdecydowanie prokuratura apelacyjna nie powinna wypowiadać się przed decyzją niezawisłego sądu,  bowiem wcześniejsza taka  analiza może  być odbierana jako wypowiadanie się na temat wyroku sądu, który jeszcze nie zapadł.

Wywiad ukazał się w najnowszym numerze "Naszej Polski" Nr 4(847) z 24 stycznia 2012 r.

Logowanie