"To nie było dobre Lato"
Sprawą zajęło się CBA, prokuratura, ministerstwo sportu, nadzwyczajnie zwołana komisja sejmowa i wszyscy święci, ale nikt nie ma złudzeń – przy parasolu ochronnym FIFA i UEFA nie ma silnych, aby ruszyć beton z PZPN. Dwukrotne wprowadzenie kuratora zakończyło się fiaskiem. Być może jedna z czterech frakcji w PZPN (taką liczbę podał w TVP Info Tomasz Zimoch, komentator sportowy) zjednoczy się przy członku zarządu PZPN Jacku Masiocie, który domaga się odwołąnia Laty i przeprowadzenia reform. Tylko kto zająłby miejsce obecnego prezesa a byłego posła z ramienia SLD? Najlepszym kandydatem wydaje się Zbigniew Boniek, ale ten chciałby zlikwidować regionalne związki PZPN, a to one wystawiają delegatów na zjazd związku, który wybiera prezesa, więc zapewne Bońka nie poprą. Nacisk mogliby wywrzeć sponsorzy, dla których wizerunek PZPN to zwyczajnie coraz większy obciach, ale do Euro 2012 raczej nikt z nich się nie wychyli. Tymczasem o taśmy, mające świadczyć o korupcji w PZPN, zapytałem CBA. - Zweryfikowany cały materiał, łącznie ze stenogramami, CBA przesłało do prokuratora generalnego w celu ewentualnej oceny. Biuro nie przesądza na tym etapie, czy doszło do popełnienia przestępstwa – powiedział mi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Prokuratura na razie prowadzi czynności. Minister sportu Joanna Mucha uspokaja, że nie ma co wykonywać nerwowych ruchów wokół PZPN. Sprawa cichnie, czyli nihil novi.
Robert Wit Wyrostkiewicz
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska" nr 49 (840) z 6 grudnia 2011 r.