"NP" nr 29 Mazur: "Waloryzacja emerytur w 2011 r. - niziutka"
Chińsko-rosyjsko-azerska kolejka po Lotos
Powraca koszmar, Grupa Lotos (przetwórstwo ropy i dystrybucja produktów ropopochodnych) może dostać się w ręce rosyjskie, które wyciągały się po byłą Rafinerię Gdańską już nieraz. A jak nie w ręce rosyjskie, to chińskie. W ubiegłym tygodniu minister skarbu Aleksander Grad oficjalnie poinformował, że będzie zgoda rządu na pełną prywatyzację giełdowego (od 2005 r.) Lotosu. Żaden rząd nie miał dotąd takich planów! „Jak wpłyną oferty, zrobimy podejście” - oświadczył. W serii transakcji pakietowych ministerstwo skarbu sprzedało w styczniu br. 10,8 proc. papierów koncernu. „Skarb” jest teraz właścicielem 53 proc. akcji spółki, tak więc na razie Grupę Lotos kontroluje państwo. Lotos jest drugim po Orlenie producentem paliwa w kraju i największym przedsiębiorstwem na Pomorzu Zachodnim. W kolejce po Grupę Lotos stoją starzy znajomi z rosyjskiego Łukoilu, obok nich przedstawiciele China National Corporation i Azerowie z Socaru. Chińczycy są już w Polsce i badają grunt, jakie mają możliwości kupna. Krążą niepotwierdzone informacje, że na Lotos chęć ma najbogatszy Polak – Jan Kulczyk, z majątkiem szacowanym ostatnio na 7,1 mld dolarów. Lotos przejąłby jednak nie sam, ale współdziałając z koncernem libijskim Tamoil. Wśród chętnych, ale na razie milczących, na rafinerię wraz z jej zapleczem (rafinerie w Czechowicach, Jaśle, spółka poszukiwawczo-wydobywcza Petrobalitic) spoglądają Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz PKN Orlen.
Złote zakupy
Złoto drożeje od w dwóch lat. W ubiegłym tygodniu za uncję (31,1 grama) płacono nawet ponad 1200 dolarów. We wrześniu 2008 r. uncja złota kosztowała 650–700 dolarów i wydawało się, że cena jest mocno wyśrubowana, tymczasem za rok doszła do tysiąca dolarów. W niepewnych czasach ci, którzy mają pieniądze często kupują złoto, ponieważ łatwo je można przechować (również w postaci certyfikatów bankowych) i sprzedać. Mimo złotej hossy nie można zapewnić, że na inwestycji w złoto zawsze zyskamy, jak każda inwestycja i ta niesie ryzyko. Nagminnie występowała prawidłowość, że gdy dolar był mocny, złoto mieliśmy stosunkowo tanie i na odwrót. Teraz cena dolara rośnie, złota też. Mniej więcej sprzedajemy i kupujemy złota w Polsce w ciągu roku 500–600 kg. Przede wszystkim kruszcem handluje Mennica Polska, można tam sprzedać i kupić złote sztabki Sztabka o wadze jednej uncji kosztowała w ub. tygodniu 4445 zł. Złoto też można kupić w kantorach, a nawet na Allegro. Sprzedawane sztabki mają zazwyczaj od 5 do 250 gramów. Dwa lata temu klient Mennicy Polskiej kupił sobie złota za ok. milion euro, kruszec wieziono mu wózkiem widłowym. Sytuacja powtórzyła się ostatnio: klient kupił 27 kg złota, płacąc ok. 3 milionów zł. Mennica odkupuje sztabki według codziennie aktualizowanego kursu London Gold Fixing. Przy sprzedaży płacimy opłatę manipulacyjną (dolara od uncji) i podatek w wysokości 2 proc.
Wiesława Mazur
Artykuł ukazał się w tygodniku "Nasza Polska" nr 29 (768) z 20 lipca 2010 r.