Afera hazardowa stała się jednym z najpoważniejszych kryzysów politycznych rządu Donalda Tuska. Sprawa ustawy o grach i zakładach wzajemnych doprowadziła nie tylko do dymisji kilku ważnych polityków Platformy Obywatelskiej, lecz także do ostrego sporu wokół roli Centralnego Biura Antykorupcyjnego i jego szefa Mariusza Kamińskiego. Premier próbował przedstawić swoje decyzje jako konieczne dla odbudowania zaufania do władzy, jednocześnie zapowiadając polityczną konfrontację z Prawem i Sprawiedliwością.
Dymisje w rządzie po aferze hazardowej
Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma, szef MSWiA i wicepremier Grzegorz Schetyna oraz wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld oddali się do dyspozycji premiera. Donald Tusk poinformował o tym podczas popołudniowej konferencji prasowej. Jak podkreślał, nie ma wobec swoich współpracowników osobistych zarzutów, jednak – jak tłumaczył – dla zachowania bezstronności w wyjaśnianiu afery hazardowej zdecydował się przyjąć ich dymisje.
Premier zaznaczał, że decyzje personalne mają służyć temu, aby władza mogła dalej funkcjonować w atmosferze podstawowego zaufania. Kilkakrotnie powtarzał, że poza sprawami dotyczącymi Mirosława Drzewieckiego i Zbigniewa Chlebowskiego nie formułuje wobec odchodzących współpracowników konkretnych pretensji związanych z aferą hazardową.
Tusk uderza w szefa CBA
Jednocześnie szef rządu zapowiedział rozpoczęcie procedury odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Tusk stwierdził, że doszło do nadużywania CBA przez jego kierownictwo, a sprawa ta musi zostać wyjaśniona. Według premiera procedura odwołania Kamińskiego powinna zostać zakończona do końca tygodnia.
Przeczytaj artykuł o tym, Policja i prokurator w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski pisze do komendanta Boronia i mówi o „zamachu stanu”
W ten sposób afera hazardowa przestała być wyłącznie problemem kilku polityków Platformy Obywatelskiej. Stała się również elementem ostrego konfliktu między rządem a służbami specjalnymi, a przede wszystkim między PO a Prawem i Sprawiedliwością.
Najważniejsi ludzie Platformy trafiają do Sejmu
Zmiany mają objąć także polityczne zaplecze Platformy Obywatelskiej. Sławomir Nowak, Rafał Grupiński oraz Paweł Graś mają odejść z rządu i przejść do pracy w klubie parlamentarnym PO. Tusk tłumaczył, że skoro w Sejmie rozegra się zasadniczy spór o wiarygodność Platformy i państwa, właśnie tam kieruje swoich najważniejszych ludzi.
Na czele klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej ma stanąć Grzegorz Schetyna. Premier przekonywał, że jego decyzje są adekwatne do sytuacji, choć dziennikarze pytali, dlaczego Adam Szejnfeld musi odejść z rządu „w imię czystości zasad”, podczas gdy Schetyna obejmuje prestiżową funkcję, z której nadal będzie miał wpływ na sprawy związane z ustawą hazardową.
Zaufanie jako główne hasło konferencji
Słowo „zaufanie” powracało w wystąpieniu premiera wielokrotnie. Donald Tusk przekonywał, że dwa lata rządów koalicji PO-PSL pokazały, iż właśnie zaufanie jest fundamentem sprawowania władzy. Bez niego – podkreślał – trudno wyobrazić sobie rządzenie, które mogłoby zostać zaakceptowane przez obywateli.
Sprawdź także: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?
Szef rządu mówił również, że ostatnie wydarzenia związane z ustawą o grach i zakładach wzajemnych wywołują uzasadnione pytania zarówno wśród obywateli, jak i wśród opozycji, członków rządu oraz jego samego. Jego zdaniem sprawa stawia zaufanie do władzy przed poważną próbą.
Premier zapewniał, że wszystkie okoliczności tak zwanej afery hazardowej muszą zostać wyjaśnione – bez względu na to, jakie konsekwencje będzie to miało dla poszczególnych uczestników tej politycznej historii.
Komisja śledcza i polityczna wojna z PiS
Donald Tusk opowiedział się także za powołaniem komisji śledczej, która miałaby zająć się wyjaśnieniem afery hazardowej. Na pytanie, kiedy taka komisja powinna rozpocząć prace, odpowiedział, że im szybciej, tym lepiej.
Więcej na ten temat w tekście: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS
Jednocześnie premier wyraźnie wskazał polityczne tło całej sprawy. Jego zdaniem za aferą stoi Prawo i Sprawiedliwość, które prowadzi przedwyborczą wojnę z rządem. Tusk mówił, że nie ma sensu udawać, iż PiS i CBA nie próbują uderzyć w rząd oraz Platformę Obywatelską.
Dlatego – jak podkreślił – najważniejsze będzie teraz wygranie walki o wiarygodność. Kluczowe starcie ma odbyć się w parlamencie, na oczach opinii publicznej. To właśnie Sejm ma stać się miejscem politycznej konfrontacji, w której Platforma Obywatelska będzie bronić nie tylko własnego wizerunku, ale również zaufania do państwa.




